Stetinum.pl Internet
Mimo prób, ta zagadka do dziś nie jest rozwiązana. W 1546 roku Gabriel Glockendon z Norymbergi, nadworny malarz Księcia Pomorskiego Barnima XI, zakończył prace nad obrazem „złożenie Chrystusa do grobu”. Był to jeden z głównych elementów nowego ołtarza w kościele w Marienfliess niedaleko Szczecina...
Wiele wskazuje na to, że Glockendon przy tej okazji pozostawił po sobie tajemnicze przesłanie. Niestety nikt nie potrafi go odczytać...
Podobnie jak inni artyści końca średniowiecza i początku renesansu Glockendon lubował się w rebusach i zagadkach. Pracując nad zamówieniem do Marienfliess (dziś jest to niewielkie Marianowo koło Stargardu Szczecińskiego), też postanowił ukryć w swojej kompozycji kilka zagadek. Pierwsza jest bardzo łatwa do rozszyfrowania. To tarcza herbowa umieszczona na trumnie, do której składane jest ciało Chrystusa. Sygnatura z wizerunkiem dzwonu jak rebus skrywa w sobie po prostu nazwisko twórcy obrazu.
Druga zagadka bez dobrego rozwiązania to postać młodej kobiety w żółtej sukni po prawej stronie. Tej damy po prostu nie powinno tam być! A jednak jest i to najprawdopodobniej w widocznej ciąży! Czy to jakaś znana mieszczka czy może ktoś z rodziny Księcia Barnima XI? Czy Glockendon otrzymał dodatkowe wynagrodzenie za umieszczenie tej postaci obok trumny?! Sądząc po sukni i wiszących na szyi klejnotach była to bogata osoba. Modne szaty przepasane granatową wstęgą z pewnością kosztowały wtedy majątek. Trudno uwierzyć, by Glockendon namalował swoją znajomą. Na taki krok zareagowałby zamawiający obraz. Skoro tego nie zrobił i odebrał pracę mistrza to znaczy, że nie miał zastrzeżeń. A może dla Barnima XI przesłanie było jasne? Wszak obraz miał trafić do jednego z najdziwniejszych miejsc dawnego Pomorza. Małej wsi znanej w wielkim świecie z tego, że przez setki lat rządziły tam wyłącznie kobiety. Aż do czasów, gdy jedną z nich publicznie ścięto, zaś jej zwłoki szybko spalono na stosie.
Akt fundacyjny Klasztoru Zakonu Cysterek w Marianowie podpisany został w Pyrzycach w 1248 roku. Zrobił to znany z religijności Książę Szczeciński Barnim I (nazwany później w uznaniu zasług Barnimem I Dobrym). Zaskakująca była lokalizacja nowego Klasztoru Cysterek. Do tej pory przyjętym zwyczajem było wybieranie miejsc położonych blisko dużych miast, takich jak Szczecin, Wolin, Kołobrzeg czy Cedynia. Marianowo leżało na całkowitym odludziu. Pół biedy, gdyby jeszcze zlokalizowano tam zakon męski. Tymczasem nad rzekę Świętej Marii, 15 kilometrów na północ od Stargardu Szczecińskiego, wysłano w połowie XIII wieku same słabe i bezbronne kobiety!
Z drugiej strony Książę Barnim I błysnął hojnością. Cysterki w Marianowie otrzymały aż 1100 włók ziemi. Książę dał 600 włók, pół tysiąca dołożyli przedstawiciele rodów rycerskich Pomorza: von Borck, von Jerichow, von Osten oraz von Regedanz. Majątek był olbrzymi. Na założenie nowej „zwykłej” parafii w tamtych czasach przeznaczano najczęściej... 4 włóki. Siostry miały prawo połowu ryb we wszystkich rzekach oraz jeziorach. Przełożona Cysterek mogła samodzielnie gospodarować otrzymanymi terenami łącznie ze sprzedażą, dzierżawieniem lub oddaniem w lenno. Zakon otrzymał również pełne prawa sądownicze.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 0 )
Ten dokument nie był jeszcze komentowany
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.

Logowanie
Ostatnio czytali:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: pionier 46
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl
















(2 pkt)






