Stetinum.pl Internet
Pod sam koniec XIX wieku dzięki staraniom władz oraz aktywności Towarzystwa Upiększania Miasta powstał największy i bez wątpienia najbardziej znany park dawnego Szczecina – Quistorp Park. Jego utworzenie było możliwe dzięki hojnej darowiźnie znanego przemysłowca i filantropa Johannesa Quistorpa (1822-1899), który nieodpłatnie przekazał miastu swoje tereny.
Warto jednak pamiętać, że losy parku mogły się potoczyć zupełnie inaczej. Johannes Quistorp miał zmysł do interesów oraz do... przewidywania co może wydarzyć się w przyszłości. Quistorp całkiem słusznie obawiał się, że przekazany przez niego teren pod nowy miejski park może zostać po upływie pewnego czasu (oraz na przykład po śmierci darczyńcy) wykorzystany przez sprytne władze miejskie w zupełnie innym celu. By skutecznie zabezpieczyć darowiznę zastrzegł notarialnie, że jego dawne tereny mogą być wykorzystane tylko dla dobra ogółu mieszkańców Szczecina, i że pod żadnym pozorem nie można ich sprzedać dalej w celach komercyjnych. Jak się później okazało, Quistorp miał rację. Tylko dzięki zapisom ograniczającym prawa władz miasta do dysponowania darowizną, nie zostały zrealizowane śmiałe plany zabudowania dzisiejszego Parku Kasprowicza oraz Jasnych Błoni budynkami podobnymi do tych, które stoją w okolicach placu Grunwaldzkiego.
Stary Quistorp Park miał pierwotnie aż 49 ha powierzchni. W bardzo pomysłowy sposób wykorzystano płynącą brzegiem parku niewielką rzeczkę Osówkę. Już w 1885 roku spiętrzono ją tworząc pełne uroku jezioro Westendsee (dziś jezioro Rusałka) ze sztuczną wyspą pośrodku. W chwili powstania parku nieczynne i niepotrzebne młyny nad rzeczką zamieniono po przebudowie na eleganckie lokale, zaś oba brzegi Osówki połączono charakterystycznym „japońskim” mostem. Jego elegancki wizerunek na wiele lat stał się znakiem rozpoznawczym parku. Pod mostem po jeziorze pływały łódki zaś restauracja Haus am Westendsee biła rekordy popularności. Most stoi do dziś (choć już bez drewnianych pawiloników przy brzegu), zrujnowane zabudowania po dawnej Haus am Westendsee rozebrano ostatecznie w latach sześćdziesiątych minionego wieku.
Oczywiście w dawnym Quistorp Parku starannie wytyczono alejki, postawiono liczne altanki oraz ławki. W zachodniej części już od 1869 roku stał również olbrzymi cementowy pomnik poety Ernsta Moritza Arndta. Pomnik był kopią monumentu znajdującego się w Bonn Obok restauracji i kawiarni w parku była też niewielka piwiarnia i pijalnia mleka, plac do gry, trasa do jazdy konnej, zimowy tor saneczkowy a obok specjalne zjazdy dla narciarzy. Wyjątkową atrakcją okazała się ułożona, ze specjalnie przywiezionych w to miejsce wielkich głazów, miniatura Alp. Niestety w następnych latach teren parku systematycznie ograniczano.
W okresie międzywojennym cześć powierzchni przeznaczono na przykład pod budowę Frauenklinik Stettin, czyli kliniki dla kobiet. Frauenklinik otwarto w 1931 roku. Olbrzymi i jak na tamte czasy bardzo nowoczesny szpital zbudowano w rekordowo krótkim czasie dwóch lat za imponującą sumę 4,3 mln marek. Kompleks mieścił się przy Roonstrasse (obecnie ulica Piotra Skargi). Klinika miała 230 łóżek, sale operacyjne, centrum rehabilitacyjne oraz hotel. Dziś jest tu Szpital Wojskowy nr 109.
Na szczęście, mimo zachodzących przez lata zmian, dawny Quistorp Park, a obecnie Park Kasprowicza jest do dziś popularnym miejscem wypoczynku. Nadal rośnie tu też ponad 230 gatunków krzewów i drzew zasadzonych jeszcze przed wojną.
Położoną tuż obok Quistorp Parku słynną szczecińską Różankę założono w 1928 roku. W krótkim czasie na jej terenie można było podziwiać imponującą ilość ponad 10 tysięcy róż! Dzięki swoistemu mikroklimatowi dobrze przyjmowały się tu rośliny zwożone z najbardziej egzotycznych rejonów świata. Od 1935 roku dodatkową atrakcją była zaprojektowana przez Kurta Scherdtfegera fontanna-pomnik zwana "Ptasią studnią". Ogród gruntownie odnowiono dopiero kilka lat temu. Prawdziwym odkryciem okazała się rosnąca w Różance tajemnicza chińska metasekwoja uważana już w połowie XX wieku za... wymarły i nieistniejący gatunek drzewa! Niestety to kto i kiedy przywiózł ją do dawnego Szczecina nadal pozostaje nierozwiązaną zagadką.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 0 )
Ten dokument nie był jeszcze komentowany
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.

Logowanie
Ostatnio czytali:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: pionier 46
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl
























