Stetinum.pl Internet
Ta historia zaczęła się w 1897 roku na londyńskiej Tamizie, gdzie odbywały się wielkie pokazy morskie. Nagle w szereg ustawionych do defilady potężnych okrętów Jej Królewskiej Mości wpłynął niewielki stateczek. Torpedowce Marynarki Wojennej otrzymały rozkaz przegonienia intruza. Mimo rozwinięcia największej prędkości nic nie mogły zrobić bo nieproszony gość, płynął jeszcze szybciej! Zapowiadało się na wielki skandal i poważne śledztwo.
Nieproszonym gościem był pierwszy turbinowy statek świata „Turbinia”. Zbudowano go w 1894 roku korzystając z pomysłu Sir Charlesa Parsonsa. Jednostka nie była duża – miała niecałe 45 ton wyporności, długość 30,5 metra oraz szerokość 2,7 metra. Absolutną nowość stanowił rewolucyjny napęd. Zamiast tradycyjnych kotłów i maszyn parowych, stosowanych wtedy z powodzeniem na wszystkich nowoczesnych jednostkach, „Turbinia” otrzymała niezwykle wydajne szybkoobrotowe turbiny o fantastycznej mocy aż 2000 koni mechanicznych! Konstrukcję nowego napędu opracował właśnie Charles Parsons. Nowością była też ilość śrub statku. By skutecznie przenieść tak wielką moc zaplanowano aż trzy wały napędowe i dziewięć (!) śrub, po trzy na każdym wale (jedna za drugą). W efekcie, już w czasie prób, „Turbinia” rozpędziła się do 34,5 węzła co zszokowało ówczesnych obserwatorów. Najlepsze i najszybsze okręty wojenne Jej Królewskiej Mości osiągały wtedy zaledwie 18-24 węzły czyli dużo mniej. Każdy widział, że „Turbinia” była lepsza.
Niestety, po próbach „Turbinii” konserwatywna brytyjska Marynarka Wojenna zachowywała się tak jakby... nic się nie wydarzyło. Sir Parsons pukał do różnych drzwi proponując współpracę i sprzedaż swojego patentu, ale wszędzie grzecznie z nim rozmawiano po czym stanowczo odprawiano z kwitkiem. Rozgoryczony twórca, po trzech latach bezskutecznej walki, zdecydował się na bezprecedensowy krok i do przekonania niedowiarków wykorzystał słynne pokazy morskie na Tamizie. Do tej pory nikt nie odważył się na tak publiczne poderwanie autorytetu Floty. Parsons zrobił to pierwszy ale dzięki sukcesowi „Turbinii” odniesionemu na oczach dziennikarzy, tłumu gapiów oraz przede wszystkim przed obliczem Rodziny Królewskiej, nikt z Marynarki Wojennej nie mógł już go jawnie lekceważyć.
Pokaz możliwości „Turbinii” zrobił wrażenie nie tylko na Brytyjczykach. Świadkami wydarzeń na Tamizie byli też zagraniczni dyplomaci i attache morscy innych krajów, w tym oczywiście Niemiec. Nic dziwnego, że stosowny raport wylądował również na ważnych biurkach w Berlinie. Z początku Niemcy zachowywali się podobnie do Brytyjczyków. Nowy napęd budził w nich duże wątpliwości. Powszechnie uważano, że jego zastosowanie będzie być może nawet możliwe, ale tylko na małych i bardzo małych jednostkach, o dużych okrętach wojennych - krążownikach i pancernikach - nawet nie wspominano. Do tego w różnych fazach budowy było w Niemczech wiele okrętów. Zmiana planów siłowni w trakcie prac nie wchodziła w grę, ewentualne poprawki można było wprowadzać dopiero za kilka lat przy zupełnie nowych konstrukcjach. Na wszelki wypadek Cesarz Wilhelm II zalecił jednak dyskretne obserwowanie Anglików.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 0 )
Ten dokument nie był jeszcze komentowany
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Bezpłatne ogłoszenia - Nieruchomości
Do sprzedaży atrakcyjne, bardzo ładnie urządzone, ... »
Cena: 179 900.00 PLN
Mieszkanie 3- pokojowe, usytuowane na 4 piętrze w ... »
Cena: 247 000.00 PLN
Piękne mieszkanie 3- pokojowe, usytuowane na 2 piętrze ... »
Cena: 339 000.00 PLN
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Teatry

Logowanie
Ostatnio czytali:
Nowi użytkownicy:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: Edward Szura
Skomentowane przez: ~romeck
Skomentowane przez: Taki tam jeden
Skomentowane przez: Leszek Dobrzyński
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl

























