Stetinum.pl Internet
Udostępnij Dodano: 2010-01-09 19:00
Ofiara pechowej torpedy
Kategoria: Sedinum | kroniki Romana Czejarka
W czasie długiej historii dawnej szczecińskiej stoczni „Vulcan” zbudowano w niej setki okrętów i statków. Były wśród nich słynne pasażerskie czterofajkowce, były też potężne pancerniki. Jedna z tych jednostek zapisała się w historii największych morskich tragedii pociągając na dno rekordową liczbę 844 marynarzy. I to w zaledwie kilku minut...
Dramat rozegrał się w nocy z 31 maja na 1 czerwca 1916 roku. Wszystko działo się na Morzu Północnym, w końcowej fazie Bitwy Jutlandzkiej. Gdy już wszyscy sądzili, że dawno jest po walce i główni bohaterowie starcia - Anglicy oraz Niemcy - powoli odpływają do swoich baz, niespodziewanie grupa pięciu niewielkich brytyjskich niszczycieli z sił osłony natknęła się na potężny dywizjon starych niemieckich pancerników.
W zachowanym do dziś dzienniku okrętowym angielski komandor Stirling zapisał, że była punktualnie godzina 1.56. Po chwili zamieszania, zaskoczeni Anglicy ze zdumieniem zorientowali się, że Niemcy ich... nie zauważyli! Pogrążone w mroku okręty Kaiserliche Marine nie zapaliły reflektorów i nie zmieniły kursu. W tej sytuacji, mimo dysproporcji sił, Brytyjczycy ostrożnie ruszyli w kierunku nieprzyjaciela. Stirling kazał jeszcze nadać meldunek do głównych sił „Atakuję!”, ale ten zawieruszył się gdzieś w pobitewnym zamieszaniu i – jak się później okazało – nigdy nie dotarł do adresata. Choć komandor Stirling o tym nie wiedział, pozostał sam, bez żadnej pomocy ze strony ciężkich jednostek.
Gdy brytyjskie niszczyciele nabrały dużej prędkości, pierwszy w szyku „Faulknor” odpalił dwie torpedy. Pozostałe nie zdążyły włączyć się do aktywnej walki, bo właśnie wtedy Niemcy zauważyli zagrożenie i błyskawicznie otworzyli huraganowy ogień z głównych dział największych kalibrów. Na szczęście dla Anglików, jak na warunki morskiej bitwy, odległość była już zaskakująco mała. Niszczyciele podeszły niezauważone na dystans zaledwie 1300-1400 metrów. W tej sytuacji nastawione na kilka razy większy zasięg niemieckie działa po prostu „przenosiły”, czyli strzelały wysoko dalej nad masztami Brytyjczyków. Musiało być jednak bardzo groźnie, bo w pobitewnych wspomnieniach angielscy marynarze zgodnie twierdzili, że mieli wrażenie nocnego przedzierania się przez „las wodnych eksplozji”.
Niemieckie pancerniki biły do wątłych niszczycieli z dział o kalibrze 280 milimetrów. Jedno trafienie takim pociskiem wystarczyło, by posłać na dno każdy z niewielkich brytyjskich okrętów. Gejzery wody wyrzucane do góry przez potężne pociski miały kilkadziesiąt metrów wysokości! Niemcy strzelali, ale... nie mieli już czasu by dobrze wycelować i by skutecznie trafić. Trochę zabrakło też marynarskiego szczęścia.
W tym bitewnym zgiełku, w wodzie były cały czas dwie wystrzelone przez „Faulknora” torpedy, które z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę płynęły w kierunku wroga. I nagle na ciemnym morzu pojawiła się gigantyczna kula ognia! Pierwsza torpeda przeszła tuż za rufą pancernika „Grosse Kurfürst" i spudłowała. Druga o mały włos nie trafiła w „Hessen” (w dzienniku okrętowym tego okrętu zanotowano o 2.07 „dzięki błyskawicznemu manewrowi cudem uniknęliśmy trafienia”) i chwilę później uderzyła idealnie w sam środek szczecińskiego pancernika „Pommern”, najprawdopodobniej wprost w komorę z amunicją. Jaskrawe płomienie błyskawicznie objęły rufę i dziób okrętu. Kilkadziesiąt sekund później były już na wysokości szczytów masztów. Patrząc na to niezwykłe widowisko, Brytyjczycy znów skrupulatnie zanotowali w dzienniku czas. Była godzina 2.10. Cała walka trwała do tej chwili zaledwie 14 minut!
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 0 )
Ten dokument nie był jeszcze komentowany
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.

Logowanie
Ostatnio czytali:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: pionier 46
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl
























