Stetinum.pl Internet
Na przełomie XIX i XX wieku niemiecki Szczecin był jednym z najważniejszych europejskich miast. Nad Odrą pojawiały się koronowane głowy, które w pięknych kreacjach i w eleganckich powozach wzbudzały podziw tłumów. Skąd o tym wiemy?
Dzięki zdjęciom, jakie pozostawił po sobie Max Dreblow. A już za kilka dni na szczecińskim rynku ukaże się mój album z setkami niezwykłych fotografii mistrza.
Piękna jasna suknia i nienaganne kształty – oto zdjęcie wykonane podczas uroczystego powitania przy Wałach Chrobrego królowej Szwecji Wiktorii. Ta elegancka kobieta na długie lata wpisana została w historię Szczecina. Jako wnuczka Wilhelma I była cioteczną siostrą Cesarza Wilhelma II. W ramach zacieśniania stosunków niemiecko-szwedzkich, w 1908 roku została decyzją Cesarza mianowana szefem 34 Pomorskiego Pułku Fizylierów (Stettiner Füsilier-Regiment). Królowa Wiktoria idealnie nadawała się do tej roli. W tamtych czasach praktycznie wszystkie większe jednostki wojskowe miały swoich tytularnych szefów w postaci znanych i dobrze urodzonych osób. Oczywiście zwierzchnictwo było czysto symboliczne - rzeczywistymi dowódcami pozostawali wojskowi - ale dawało okazję do politycznych roszad oraz eleganckich, celebrowanych wizyt, i tak właśnie było też w tym przypadku.
Proszę zwrócić uwagę na piękne galowe mundury oraz piersi pełne orderów. Galowe mundury były oczkiem w głowie Cesarza Wilhelma II, więc i jego podwładni starali się dotrzymać kroku władcy, by nie wyglądać gorzej. Cesarz miał w zwyczaju zakładać za każdym razem inny mundur (!), często były to mundury różnych formacji, a nawet uniformy z innych krajów! W czasie wizyt zagranicznych Cesarz kazał szyć dla siebie mundur według wzoru kraju, który odwiedzał.
Głowę Cesarza zdobił specjalny wielki kapelusz z piórami. Była to próba „podwyższenia” władcy, który nie był zbyt wysoki i mocno cierpiał z tego powodu. Drugim problemem Wilhelma II, który dość skutecznie starano się ukryć, była bezwładna i zniekształcona od urodzenia lewa ręka. Fizyczne wady Cesarza maskowano odpowiednim krojem munduru i taką organizacją uroczystości, by lewa ręka nie była władcy potrzebna.
W centrum kolejnego zdjęcia, na pięknym koniu i w galowym mundurze, jedzie właśnie udekorowany orderami Cesarz Wilhelm II. Mężczyzna odwrócony do nas tyłem to Oberbürgermeister Dr Friedrich Ackermann. W powozie, w ciemnej sukni i w ciemnym kapeluszu, ze sznurem pereł na szyi siedzi Cesarzowa Augusta Wiktoria. Obok pod jasną parasolką chroniącą przed słońcem zajęła miejsce szwedzka królowa Wiktoria.
Dalej widzimy już poligon na Krzekowie, chwilę przed wielkimi manewrami i defiladą. Na czele jeźdźców najważniejsza grupa osób. W ciemnym stroju, pierwsza od strony obiektywu, jedzie bokiem na koniu arcyksiężniczka Wiktoria Luiza Hohenzolern. Druga kobieta w tym gronie, lekko w głębi, w jasnej sukni, to cesarzowa Augusta Wiktoria. Obie panie też „pełniły” ważne wojskowe funkcje. Cesarzowa Augusta Wiktoria była szefem pułku kirasjerów w Pasewalku. Arcyksiężniczka Wiktoria Luiza była szefem pułku huzarów.
Max Dreblow wykonał przy tej okazji całą serię fotografii. Na wielu z nich w naszym kierunku ciekawie zerka najmłodsza w tym gronie arcyksiężniczka Wiktoria Luiza. Chyba 19-letnia panna trochę się nudziła... Widać też rozbawienie na twarzach towarzyszących jej oficerów.
Na koniec zdjęcie Cesarzowej Augusty Wiktorii podpisane w prawym dolnym rogu: „Max Dreblow Stettin phot”. Fotografia przed publikacją została specjalnie przygotowana. Drogą pracochłonnego retuszu, bo wszystko wtedy robione było ręcznie - malując lub skrobiąc delikatnie pędzelkiem-rysikiem kruche negatywy - z tła usunięto wszystkie zbędne elementy.
Cesarzowa była osobą lubianą przez zwykłych ludzi, ale nie cieszyła się sympatią koronowanych europejskich głów. Uważano ją za osobę niegodną cesarskiego stanu. Swojego młodszego o rok męża, a późniejszego cesarza Niemiec, poznała na polowaniu w Primkenau - to dzisiejszy Przemków na polskim Śląsku. Ślub odbył się 27 lutego 1881 roku i trwał ponad 8 godzin, w czasie których wszyscy musieli stać! Para cesarska miała siedmioro dzieci (sześciu synów i jedną córkę), choć Augusta Wiktoria miewała problemy ze zdrowiem. Była bardzo pobożna – ufundowała w Niemczech kilkanaście kościołów, w tym Augusta-Kirche w Sopocie.
Po obaleniu monarchii w 1918 roku para cesarska wyjechała do Holandii. Augusta Wiktoria zmarła w 1921 roku w wieku 63 lat. Wilhelm II przeżył żonę o dwie dekady. Rok po śmierci cesarzowej poślubił dużo młodszą owdowiałą księżną Herminę von Schönaich-Carolath z rodu von Reuss, co przypieczętowało plotki o dawnym rozpadzie cesarskiego małżeństwa. Różnica wieku nowych małżonków wynosiła 29 wiosen, pikanterii dodawał fakt, że cesarz był wiele lat wcześniej gościem na pierwszym weselu księżniczki. Wilhelm II zmarł w 1941 roku licząc sobie 82 lata. Obie panie związane z cesarzem Wilhelmem II, cesarzowa Augusta Wiktoria oraz druga żona Hermina von Schönaich-Carolath, pochowane są dziś obok siebie w Antikentempel w parku Sanssouci w podberlińskim Poczdamie.
Więcej na stronie: www.czejarek.pl
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.

Logowanie
Ostatnio czytali:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: pionier 46
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl


























