RSS
Stetinum.pl
Jesteś tutaj Start Sedinum kroniki Romana Czejarka
  Stetinum.pl   Internet
« Wstecz
Poleć znajomemu
Drukuj
AAA
  Dodano: 2009-12-13 19:00    
 
Max Dreblow (IV) - piękne żaglowce
Kobieta w tańcu, koń w galopie oraz żaglowiec pod pełnymi żaglami - to podobno  najpiękniejsze rzeczy na świecie. Doskonale wiedział o tym dawny szczeciński fotoreporter Max Dreblow i korzystał z każdej nadarzającej się okazji.
Max Dreblow - niemiecki żaglowiec Prinzes Eitel Fried
Max Dreblow - niemiecki żaglowiec Prinzes Eitel Fried
Z kobietami i końmi bywało różnie, za to imponujących żaglowców pod Hakenterrasse nigdy nie brakowało. Na szczęście!
Popatrzmy na pierwsze zdjęcie. Na burcie białego żaglowca napis „Prinzess Eitel Friedrich”, ale dla wielu z nas sylwetka jakoś dobrze znajoma. To nasz „Dar Pomorza”, tylko w czasach, gdy o sprzedaży jednostki Polakom jeszcze nikt w Niemczech nie myślał. „Prinzess Eitel Friedrich” został zwodowany 18 września 1909 roku w hamburskiej stoczni Blohm und Voss jako statek szkolny dla niemieckiej marynarki handlowej (armator: Niemiecki Związek Statków Szkolnych - Deutscher Schulschiff Verein). Nowoczesna trzymasztowa fregata była zbudowana ze stali i otrzymała imię synowej cesarza Wilhelma II. Żaglowiec miał 93 metry długości i pojemność 1561 BRT. Powierzchnia żagli wynosiła 2100 m2, zaś najwyższy maszt wznosił się na wysokość 41,4 metra. Był też pomocniczy silnik diesla. W sprzyjających warunkach „Prinzess Eitel Friedrich” płynął z prędkością nawet do 17 węzłów. Załoga liczyła 28 marynarzy i oficerów oraz 150-200 kadetów.
W pierwszy dziewiczy rejs statek wypłynął z Hamburga do Kristiansand i Antwerpii w kwietniu 1910 roku. Wojnę spędził bezpiecznie ukryty w porcie w Kilonii, zaś po 1919 roku, w ramach odszkodowań został przejęty przez Francuzów i przeprowadzony do Saint-Nazaire. Tam stał bezczynnie przez kilka lat na sznurku. W 1929 roku statek został nabyty za 7000 funtów szterlingów przez Polski Komitet Floty Narodowej (pieniądze zebrano w czasie zbiórki społecznej), aby zastąpić dawny żaglowiec szkolny „Lwów”. Dalsza historia „Daru Pomorza” jest w Polsce doskonale znana. Dodajmy tylko, że na samym początku zakup dawnego niemieckiego żaglowca wzbudził w naszej prasie spore kontrowersje. Padały oskarżenia o marnotrawstwo społecznych pieniędzy, niekompetencję, a nawet sabotaż, gdy prasa donosiła o dramatycznym holowaniu świeżo nabytej jednostki przez Biskaje i kanał La Manche do duńskiej stoczni Nakskov. Dziś „Dar Pomorza” jest żaglowcem-muzeum w Gdyni.
Następna kartka Maksa Dreblowa to znów znajoma z wyglądu jednostka. Tym razem jest to piękna „Grossherzogin Elizabeth”, żaglowiec prawie identyczny z „Prinzess Eitel Friedrich” oraz trzecim z serii „Grossherzog Friedrich August”. Jednostkę zwodowano w 1901 roku w stoczni Johann C. Tecklenborg w Bremerhaven jako pierwszą z serii trzech szkolnych trójmasztowców dla Deutscher Schulschiff Verein. Statek szczęśliwie przetrwał obie wojny, choć od 1932 roku już nie pływał, stojąc w porcie w Hamburgu. W 1945 roku w ramach rekompensat za szkody wojenne trafił w ręce Francuzów. Jako pływające koszary, pod nową nazwa „Duchesse Anne” stacjonował najpierw w Lorient, a potem w Breście. Po wycofaniu z francuskiej marynarki wojennej służył jeszcze jako pływający dom dla młodzieży, aż w 1981 roku został przeznaczony do kasacji. Dawną „Grossherzogin Elizabeth” zakupiły władze Dunkierki i przebudowały na statek-muzeum.
Czasami Max Dreblow robił zdjęcia na redzie Świnoujścia. Fotografując duński pięciomasztowy bark „Kobenhavn” nie wiedział, że chwilę później dalsze losy wielkiego żaglowca staną się na wiele miesięcy tematem z pierwszych stron gazet. Rekordowej wielkości szkolno-towarowy bark zwodowano na zamówienie duńskiej marynarki handlowej w brytyjskiej stoczni Ramage & Ferguson w Leith 24 marca 1921 roku. Żaglowiec zbudowany był ze stali, miał długość 138,2 i pojemność 3965 BRT. Powierzchnia żagli wynosiła 5200 m2.
14 grudnia 1928 roku „Kobenhavn” wyszedł w rejs z Buenos Aires do Melbourne. Żaglowcem dowodził kapitan Hans Ferdinand Andersen, a na pokładzie było 25 etatowych marynarzy oraz 45 kadetów. Trzy dni później „Kobenhavn” widziany był przez załogę parowca „Arizona” (400 mil na wschód od Montevideo), a 21 i 22 grudnia żaglowiec nawiązał jeszcze kontakt radiowy z parowcami „City of Auckland” oraz „William Blumer”. Potem wszelki ślad po nim zaginął! Tajemnicza katastrofa morska wstrząsnęła ówczesną opinia publiczną. Pojawiły się liczne hipotezy dotyczące tragedii, najczęściej mówiło się o zderzeniu z górą lodową, lecz nigdy nie znaleziono nawet najmniejszego śladu po „Kobenhavn”. Spekulowano, dlaczego nikt nie nadał sygnału SOS, choć żaglowiec miał na pokładzie nowoczesny i silny nadajnik. Przeszukano też liczne drobne wyspy na Oceanie Indyjskim licząc, że ktoś cudownie uratowany mógł dotrzeć do ich brzegów. Bezskutecznie.
Dużo więcej zdjęć z żaglowcami znajduje się w moim najnowszym albumie „Szczecin i okolice w obiektywie Maksa Dreblowa”. W środku czeka na Państwa wybór najpiękniejszych prac mistrza udostępnionych specjalnie przez najlepszych kolekcjonerów (Jana Dębskiego, Wojciecha Grodeckiego oraz Michała Woziwodzkiego) i oczywiście z moich własnych zbiorów. Patronem albumu książki jest m.in. portal Stetinum.pl.
Więcej na stronie: www.czejarek.pl
Ocena artykułu
Ogólna ocena
.....
Wasze opinie ( 1 )
gość
marczewski (freden leine)
2011-03-11 - 14:43 | Zgłoś do moderacji
mieszkalem w Szczecinie plywalem  w Harcerskim Osrodku  Morskim Jacht byl pelnomorski zrobiony z szalupy Batoregoznam uczucie plynac pod pelnymi zaglami
Dodaj opinię
:
:
:
Rozmiar czcionki: A A A   Kolor tekstu: Green Blue Red Default
:
Maksymalny rozmiar pliku 2MB, dopuszczalne formaty *.gif, *.jpg.
pola wymagane
Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Bezpłatne ogłoszenia - Nieruchomości
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Komplet kart pocztowych z reprodukcjami historycznych ... »
Cena: 8.98 PLN
Bardzo ładnie wydany album z historycznymi zdjęciami ... »
Cena: 60.99 PLN
Bogato ilustrowany album poświęcony Szczecinowi. »
Cena: 45.98 PLN
Teatry
Swarożyca 5
70-601 Szczecin »
Ocena: *(2 pkt)
Kaszubska 9
71-403 Szczecin »
Ocena: *(1 pkt)
Pl. św. Piotra i Pawła 4/5
70-521 Szzcecin »
Ocena: *(0 pkt)
Księcia Bogusława X 6
70-500 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Wały Chrobrego 3
70-500 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Logowanie
Login:
Hasło:
Pamietaj mnie przez 30 dni
Dołącz do społeczności Stetinum
» Zarejestruj się
Ostatnio czytali:
kropka
Pionier
ivka
Pionier
oliverka
Pionier
Nowi użytkownicy:
szakul59
Pionier
questjk
Pionier
Maryla
Pionier
Nowe zdjęcia:
s7
 
s6
 1
s5
 1
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Najczęściej czytane:
5 dni
15 dni
30 dni
O nas | Redakcja | Kontakt | Reklama | Dla prasy | Współpraca | Regulamin | Polityka prywatności | Praca w Stetinum.pl | Praktyki w Stetinum.pl
Copyright 2009 Stetinum.pl