RSS
Stetinum.pl
Jesteś tutaj Start Sedinum kroniki Romana Czejarka
  Stetinum.pl   Internet
« Wstecz
Poleć znajomemu
Drukuj
AAA
  Dodano: 2010-05-15 19:00    
 
Kolonialny strażnik
Gdyby ktoś w dawnym Stettinie chciał napisać przygodową powieść wzorowaną na sienkiewiczowskim „W pustyni i w puszczy”, spokojnie mógłby wykorzystać losy niewielkiej kanonierki „Eber” zwodowanej w Vulcanie w czerwcu 1903 roku. Zamówiono ją w czasach gdy Niemcy śnili o kolonialnych podbojach. Ale piękny sen o złotodajnych posiadłościach w Afryce szybko się rozwiał.
Kanonierka Eber zdjęcie z 1910 roku
Kanonierka Eber zdjęcie z 1910 roku
Patrząc z boku cała seria kanonierek wydawała się jednak trochę dziwna. Powodem było pozostawione szczątkowe ożaglowanie na dwóch wysokich masztach. Na przełomie XIX i XX wieku inżynierowie nie do końca dowierzali maszynom parowym. Gdyby okręty miały służyć tylko w Europie nie byłoby kłopotu, bo zawsze można doholować uszkodzoną jednostkę do dobrze wyposażonego portu i stoczni remontowej. Ale tysiące kilometrów od domu... Po namyśle zdecydowano by zostawić choć trochę żagli „na wszelki wypadek”. Jak pokazało życie nie były później do niczego potrzebne lecz charakterystyczne maszty zostały na zawsze. Pierwsze kanonierki w serii (w tym „Iltis”) miały też na dziobie staroświecki taran. W Szczecinie z takiego rozwiązania na szczęście już zrezygnowano.
Mimo niezaprzeczalnych zalet na początku służby „Eber” padł ofiarą braci z Gdańska. Pierwsze pięć kanonierek „Iltis”, „Jaguar”, „Tiger” „Luchs” oraz „Panther” ruszyło w świat. Szósty „Eber” został przez wojsko przyjęty w 1903 roku po czym po cichu oddany do stoczni i zostawiony przy nabrzeżu na 7 lat! Oficjalnie traktowano go jako pływający magazyn części zamiennych dla innych jednostek. Dopiero w 1910 roku okręt ponownie oficjalnie wcielono do służby i wysłano na wody Zachodniej Afryki. Od tego czasu przez następne cztery lata pracowicie przemierzał trasy wokół czarnego lądu.
Pod koniec marca 1912 roku „Eber” przybył do Cape Town (Kapsztad) na samym południu Afryki. Latem pływał już na rzece Kongo. Jesienią z innymi okrętami pilnował niemieckich interesów w Monrowii (dziś stolica Liberii). Potem wrócił na krótki remont do Europy i znów popłynął w świat. Wiosną 1914 roku „Eber” był u wybrzeży Gwinei. Pod koniec lipca, w chwili wybuchu pierwszej wojny światowej, kanonierkę pilnie wezwano do Niemiec. Ale już dwa dni później, 2 sierpnia 1914 roku „Eber” otrzymał inne zadanie. Z kotwicowiska w Lüderitz Bay (dziś Namibia, wtedy Niemiecka Afryka Południowo-Zachodnia) ruszył na Atlantyk i dalej do Południowej Ameryki gdzie miał oddać swoje działa 105 mm na pokład wielkich niemieckich krążowników pomocniczych. Do spotkania doszło w okolicach Trynidadu 23 sierpnia. Tam „Eber” uzbroił przejęty przez wojskowych z Kaiserliche Marine dawny cywilny statek „Cap Trafalgar”. Na pokład nowego krążownika przeszła też najlepiej wyszkolona większa część załogi kanonierki.
„Cap Trafalgar” (który pozbył się „niepotrzebnych” pasażerów jeszcze w Montevideo) nie miał wojennego szczęścia. Niecały miesiąc po spotkaniu z „Eberem” zatonął 14 września 1914 roku zatopiony ogniem dział brytyjskiego krążownika pomocniczego HMS „Carmania”.
Ograbiony z uzbrojenia i prawie opuszczony „Eber” (na pokładzie ze 130 osób dawnej załogi pozostało tylko 15 marynarzy) z trudem popłynął do brazylijskiego portu Bahia. Neutralna Brazylia wydawała się spokojnym i najlepszym miejscem na przeczekanie wojny, która - jak też wtedy sądzono - nie miała długo trwać. Rzeczywistość okazał się zupełnie inna. Po kilku latach, w 1917 roku Brazylia przystąpiła do wojny przeciwko Niemcom. W tej sytuacji, 26 października, zapomniana na końcu świata resztka załogi kanonierki „Eber” otworzyła zawory denne by wpuścić do wnętrza wodę, a następnie podpaliła swój okręt.
Więcej na stronie: www.czejarek.pl
 
Ocena artykułu
Ogólna ocena
*****
Wasze opinie ( 2 )
Pionier
~romeck (Inne)
2010-05-16 - 20:24 | Zgłoś do moderacji
To pozostawienie w stoczni na kilka lat wynikało z kilku przyczyn. Wydaje się, że "Eber" pojawił się trochę za późno gdy sztabowcom Kaiserliche Marine najbardziej potrzebne były już okręty do wyścigu z Anglią, a nie do walk w odległych koloniach. Gdyby "Eber" był wodowany w 1898-1899 roku jego historia mogła być zupełnie inna. On był ostatni w serii i dość odmienny od braci z Gdańska. Więc zrobiono z niego magazyn części. "Przypomniano" sobie o nim gdy pojawiły się zewnętrzne naciski i sugestie niegosporadności (tak dziś to można nazwać). W chwili wojny jednak już trochę przestarzały był... Niestety to okręt o konstrukcji z końca XIX wieku, a postęp techniczny był wtedy olbrzymi. Najlepszy dowód, że nikt nawet nie myślał o wykorzystaniu "Ebera" do walk w czasie IWS. Po prostu znów przypadł mu los "magazyu częsci" i musiał oddać swoje skromne 105 na potrzeby krążownika pomocniczego. Fakt - to smuna historia. Nawet bardzo, choć ostatnie kilka lat z życia "Ebera" ma w sobie to COŚ. Pozdrawiam serdecznie. Romek 
Pionier
~anagram (Śródmieście Północ)
2010-05-16 - 09:23 | Zgłoś do moderacji
Zadziwiające, że nowy okręt pozostawiono na 7 lat w stoczni nie wyznaczając mu żadnych zadań. Zadziwiające, że po ogołoceniu okrętu ze wszystkiego co cenne nie próbowano nawet wykorzystać go jako jednostki pomocniczej, których nigdy nie było zbyt wiele. Wszak "Eber" w chwili wybuchu wojny nie był jeszcze okrętem przestarzałym. Być może niemieckie dowództwo sądziło, że trzeba mieć jakąś jednostkę w odwodzie aby ewentualnie szybko zareagować na nową powojenną sytuację w Afryce? Jakkolwiek by nie było, historia tego okrętu jest raczej  smutna niż naładowana przygodami.
Dodaj opinię
:
:
:
Rozmiar czcionki: A A A   Kolor tekstu: Green Blue Red Default
:
Maksymalny rozmiar pliku 2MB, dopuszczalne formaty *.gif, *.jpg.
pola wymagane
Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Bezpłatne ogłoszenia - Nieruchomości
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Komplet kart pocztowych z reprodukcjami historycznych ... »
Cena: 8.98 PLN
Bardzo ładnie wydany album z historycznymi zdjęciami ... »
Cena: 60.99 PLN
Bogato ilustrowany album poświęcony Szczecinowi. »
Cena: 45.98 PLN
Teatry
Swarożyca 5
70-601 Szczecin »
Ocena: *(2 pkt)
Kaszubska 9
71-403 Szczecin »
Ocena: *(1 pkt)
Pl. św. Piotra i Pawła 4/5
70-521 Szzcecin »
Ocena: *(0 pkt)
Księcia Bogusława X 6
70-500 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Wały Chrobrego 3
70-500 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Logowanie
Login:
Hasło:
Pamietaj mnie przez 30 dni
Dołącz do społeczności Stetinum
» Zarejestruj się
Ostatnio czytali:
Dragoon
Pionier
Medeis
Pionier
toffik61
Bywalec
Nowi użytkownicy:
szakul59
Pionier
questjk
Pionier
Maryla
Pionier
Nowe zdjęcia:
s7
 
s6
 1
s5
 1
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Najczęściej czytane:
5 dni
15 dni
30 dni
O nas | Redakcja | Kontakt | Reklama | Dla prasy | Współpraca | Regulamin | Polityka prywatności | Praca w Stetinum.pl | Praktyki w Stetinum.pl
Copyright 2009 Stetinum.pl