RSS
Stetinum.pl
Jesteś tutaj Start Sedinum kroniki Romana Czejarka
  Stetinum.pl   Internet
« Wstecz
Poleć znajomemu
Drukuj
AAA
  Dodano: 2010-05-15 19:00    
 
Kolonialny strażnik
Gdyby ktoś w dawnym Stettinie chciał napisać przygodową powieść wzorowaną na sienkiewiczowskim „W pustyni i w puszczy”, spokojnie mógłby wykorzystać losy niewielkiej kanonierki „Eber” zwodowanej w Vulcanie w czerwcu 1903 roku. Zamówiono ją w czasach gdy Niemcy śnili o kolonialnych podbojach. Ale piękny sen o złotodajnych posiadłościach w Afryce szybko się rozwiał.
Kanonierka Eber zdjęcie z 1910 roku
Kanonierka Eber zdjęcie z 1910 roku
Historia świata końca XIX wieku to okres tzw. „polityki kanonierek”. Wielkie mocarstwa takie jak Anglia czy Francja pod różnymi pretekstami zajmowały biedne regiony Afryki, Azji i Oceanii budując tam swoje bazy i bezlitośnie łupiąc tubylców. Magnesem była bajecznie tania siła robocza oraz łatwe do zdobycia surowce mineralne tak potrzebne na kontynencie. By zaznaczyć swoją siłę europejskie potęgi budowały całe serie charakterystycznych okrętów zwanych kanonierkami. Ponieważ musiały służyć w specyficznych warunkach, okręty te miały dość nietypową konstrukcję. Liczył się zasięg oraz możliwość wielomiesięcznego operowania daleko od dobrze wyposażonych baz. Dużo mniej ważne było opancerzenie i uzbrojenie. Dlaczego? Bo przeciwnikiem kanonierek nie były najeżone lufami pancerniki lub krążowniki lecz wyposażeni w prymitywną broń ciemnoskórzy mieszkańcy Afryki lub skośnoocy Azjaci.
Oczywiście marzący o wielkim imperium Niemcy nie chcieli być gorsi. By pokazać siłę i zdecydowanie również w Berlinie podjęto decyzję o budowie kolonialnej floty, która miała na długie lata popłynąć daleko od Europy. Początki były dość pechowe i Niemcy brutalnie przekonali się z jakimi przeciwnościami losu trzeba się będzie zmierzyć. W 1889 roku w czasie tajfunu na wyspach Samoa nagle zatonęły dwie niemieckie kanonierki, kolejna poszła na dno podczas olbrzymiej wichury w 1896 roku na Morzu Żółtym. Wszystko to sprawiło, że konieczne stało się szybkie zamówienie nowych okrętów.
Kolonialna seria musiała spełniać bardzo specyficzne wymagania. Z jednej strony okręty musiały być na tyle duże by mieć dobre właściwości morskie oraz - jak już doskonale wiedziano - by poradzić sobie na pełnym Oceanie z nietypowymi silnymi wiatrami i kapryśną pogodą. Z drugiej strony władze w Berlinie zażądały od konstruktorów aby kanonierki były na tyle małe by bez przeszkód wpływać na płytkie rozlewiska rzek i na same rzeki! Niemcy marzyli o podboju części Chin, a tam głębokość rzek nie przekraczała 3,6-3,8 metra. Żądano też bardzo dużej niezależności i olbrzymiego zasięgu.
Plan zakładał wybudowanie 6 okrętów. Jednostki pierwotnie zamówiono w Gdańsku w dwóch stoczniach: F.Schichau Danzig oraz w Kaiserliche Werft Danzig. Seria otrzymała miano „Iltis” od nazwy pierwszego z okrętów zwodowanego i ukończonego w 1898 roku. Niestety wyniki prób technicznych kanonierek nie były zbyt satysfakcjonujące zaś koszty budowy okazały się wyższe od planowanych. By sprawdzić, czy inna stocznia poradzi sobie lepiej, zamówienie na ostatnią jednostkę w serii złożono w szczecińskim Vulcanie.
Ojcem chrzestnym zwodowanej nad Odrą kanonierki „Eber” (po niemiecku „Dzik” - wizerunek tego zwierzaka przyczepiono na dziobie) został inspektor broni torpedowej kontradmirał Fritze, wcześniej dowódca starej kanonierki „Adler”, która tragicznie zatonęła w 1889 roku podczas wspomnianego już pechowego tajfunu na Samoa. Okręt z Vulcana był gotowy do służby we wrześniu 1903 roku. W porównaniu z „bliźniaczymi” kanonierkami z Gdańska wypadł całkiem nieźle. Mimo słabszej maszyny parowej był szybszy oraz miał lepiej rozplanowane wnętrza. Miał też większy zasięg i jak na tamte czasy bardzo komfortowe wyposażenie z prysznicami dla załogi, bo konstruktorzy pamiętali o tropikalnym klimacie, oraz bufetem. Okręt liczył sobie prawie 67 metrów długości, miał szerokość 9,7 metra oraz (chińskie rzeki!) precyzyjnie obliczone zanurzenie na 3,54 metra. Na pokładzie były dwa działa kalibru 105 mm oraz sześć szybkostrzelnych działek kalibru 37 mm i kilka karabinów maszynowych. Przy pełnej wyporności 1193 ton „Eber” rozpędzał się do 14,3 węzła. Zasięg bez ładowania dodatkowego węgla wynosił do 3400 mil morskich.
Ocena artykułu
Ogólna ocena
*****
Wasze opinie ( 2 )
Pionier
~romeck (Inne)
2010-05-16 - 20:24 | Zgłoś do moderacji
To pozostawienie w stoczni na kilka lat wynikało z kilku przyczyn. Wydaje się, że "Eber" pojawił się trochę za późno gdy sztabowcom Kaiserliche Marine najbardziej potrzebne były już okręty do wyścigu z Anglią, a nie do walk w odległych koloniach. Gdyby "Eber" był wodowany w 1898-1899 roku jego historia mogła być zupełnie inna. On był ostatni w serii i dość odmienny od braci z Gdańska. Więc zrobiono z niego magazyn części. "Przypomniano" sobie o nim gdy pojawiły się zewnętrzne naciski i sugestie niegosporadności (tak dziś to można nazwać). W chwili wojny jednak już trochę przestarzały był... Niestety to okręt o konstrukcji z końca XIX wieku, a postęp techniczny był wtedy olbrzymi. Najlepszy dowód, że nikt nawet nie myślał o wykorzystaniu "Ebera" do walk w czasie IWS. Po prostu znów przypadł mu los "magazyu częsci" i musiał oddać swoje skromne 105 na potrzeby krążownika pomocniczego. Fakt - to smuna historia. Nawet bardzo, choć ostatnie kilka lat z życia "Ebera" ma w sobie to COŚ. Pozdrawiam serdecznie. Romek 
Pionier
~anagram (Niebuszewo-Bolinko )
2010-05-16 - 09:23 | Zgłoś do moderacji
Zadziwiające, że nowy okręt pozostawiono na 7 lat w stoczni nie wyznaczając mu żadnych zadań. Zadziwiające, że po ogołoceniu okrętu ze wszystkiego co cenne nie próbowano nawet wykorzystać go jako jednostki pomocniczej, których nigdy nie było zbyt wiele. Wszak "Eber" w chwili wybuchu wojny nie był jeszcze okrętem przestarzałym. Być może niemieckie dowództwo sądziło, że trzeba mieć jakąś jednostkę w odwodzie aby ewentualnie szybko zareagować na nową powojenną sytuację w Afryce? Jakkolwiek by nie było, historia tego okrętu jest raczej  smutna niż naładowana przygodami.
Dodaj opinię
:
:
:
Rozmiar czcionki: A A A   Kolor tekstu: Green Blue Red Default
:
Maksymalny rozmiar pliku 2MB, dopuszczalne formaty *.gif, *.jpg.
pola wymagane
Nie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Bezpłatne ogłoszenia - Nieruchomości
Do sprzedaży atrakcyjne, bardzo ładnie urządzone, ... »
Cena: 179 900.00 PLN
Mieszkanie 2- pokojowe, usytuowane na 5 piętrze w ... »
Cena: 215 000.00 PLN
Mieszkanie 3- pokojowe w standardzie deweloperskim, ... »
Cena: 360 000.00 PLN
Mieszkanie 3- pokojowe, usytuowane na 4 piętrze w ... »
Cena: 247 000.00 PLN
Piękne mieszkanie 3- pokojowe, usytuowane na 2 piętrze ... »
Cena: 339 000.00 PLN
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Komplet kart pocztowych z reprodukcjami historycznych ... »
Cena: 8.98 PLN
Bardzo ładnie wydany album z historycznymi zdjęciami ... »
Cena: 60.99 PLN
Bogato ilustrowany album poświęcony Szczecinowi. »
Cena: 45.98 PLN
Teatry
Swarożyca 5
70-601 Szczecin »
Ocena: *(2 pkt)
Pl. św. Piotra i Pawła 4/5
70-521 Szzcecin »
Ocena: *(0 pkt)
Księcia Bogusława X 6
70-500 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Wały Chrobrego 3
70-500 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Kaszubska 9
71-403 Szczecin »
Ocena: *(0 pkt)
Logowanie
Login:
Hasło:
Pamietaj mnie przez 30 dni
Dołącz do społeczności Stetinum
» Zarejestruj się
Ostatnio czytali:
Dragoon
Pionier
Medeis
Pionier
toffik61
Pionier
Nowi użytkownicy:
uczematmy
Pionier
ala0502
Pionier
Nowe zdjęcia:
Mostek U9 na słynnym ...
 
Dziób z nazwą U9 na ...
 
1915 rok - niemiecki ...
 
Najczęściej czytane:
5 dni
15 dni
30 dni
O nas | Redakcja | Kontakt | Reklama | Dla prasy | Współpraca | Regulamin | Polityka prywatności | Praca w Stetinum.pl | Praktyki w Stetinum.pl
Copyright 2009 Stetinum.pl