Stetinum.pl Internet
Udostępnij Dodano: 2010-07-10 19:00
Katastrofa „Heimary”, czyli zagadka rozwiązana po 63 latach
Kategoria: Sedinum | kroniki Romana Czejarka
Kilka dni temu do moich drzwi zapukał kurier. W ręku miał sporą paczkę nadaną w Atenach. W środku znalazłem plik dokumentów, trochę zdjęć, pachnącą farbą drukarską nową książkę i list z podziękowaniem za pomoc...
Wszystko przysłał Yannis Adamidis, który poświęcił sześć lat swojego życia po to by rozwiązać jedną z największych greckich morskich zagadek. Pytanie, co to ma wspólnego ze Szczecinem? Już wyjaśniam...
Tytułowa „Heimara” to nasza dawna szczecińska „Hertha”! Obok bliźniaczo podobnego parowca „Odin” był to jeden z dwóch najpopularniejszych i najbardziej znanych przedwojennych statków pływających po Odrze. „Hertha” to bohater setek zdjęć i pocztówek spod Wałów Chrobrego czyli Hakenterrasse. To symbol szczecińskiej żeglugi i duma armatora, słynnego J.F. Braeunlicha.
Nowoczesny jak na początek XX wieku parowiec zbudowano w Stettiner Oderwerke (numer stoczniowy 547) w 1905 roku. Miał długość ponad 76 metrów i pojemność 1257BRT. Napędzały go dwie maszyny parowe o łącznej mocy 2200 koni mechanicznych. Dzięki dwóm śrubom osiągał przy sprzyjającej pogodzie prędkość do 15 węzłów. Załoga liczyła 47 osób, statek zabierał na pokład około 1400-1500 pasażerów. Oba statki - „Hertha” i „Odin” - często mylono ze sobą. Dla turystów przybywających z głębi lądu były łudząco podobne więc zwykle traktowano je jak bliźniaki, podobnie jak armator, który wymiennie używał jednostek na tych samych trasach.
W chwili wybuchu pierwszej wojny światowej „Hertha” została wcielona do Kaiserliche Marine jako Hilfslazarettschiff E, potem podobnie jak „Odin” była też okrętem minowym. We wrześniu 1919 roku szczęśliwie wróciła do armatora. Dokładnie dwadzieścia lat później, już trochę wysłużony statek trafił do Kriegsmarine jako okręt cel, baza i jednostka szkolna 25 Flotylli Okrętów Podwodnych. Najbardziej dramatyczny rozdział historii dopisany został niespodziewanie już po wojnie. Bo choć jak się wydawało „Hertha” przetrwała najgorsze chwile, w rzeczywistości było zupełnie inaczej.
We wrześniu 1945 roku przy podziale niemieckiej marynarki wojennej zdecydowano o przekazaniu jednostki w ramach odszkodowań w ręce Grecji. Tu wysłużony i mocno już nadgryziony zębem czasu statek otrzymał nową nazwę „Heimara”. Pływał krótko. Zimą 19 stycznia 1947 roku w czasie rejsu z Salonik do Pireusu na wodach zatoki maratońskiej (koło Rafiny) doszło do dramatycznej katastrofy. Jak powszechnie uważano, kilka minut po czwartej rano, parowiec wszedł na zerwaną z uwięzi starą minę. W chwili wypadku na pokładzie był 524 pasażerów (w tym 150 żołnierzy i 45 więźniów politycznych) oraz 80 osób załogi. Stary statek zatonął bardzo szybko i mimo niewielkiej odległości od brzegu zginęło aż 378 osób! Tym samym dawna szczecińska „Hertha” wpisała się na listę największych greckich katastrof morskich.
Wrak został potem zlokalizowany i przez wiele lat był celem wypraw szukających wrażeń nurków z całego świata. Do początku XXI wieku zarejestrowano ponad 2000 oficjalnych ekspedycji! Część wydobytych przedmiotów zaprezentowano nawet na specjalnej ekspozycji przygotowanej przez Muzeum w Atenach.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 2 )
~romeck (Inne)
W pełni zgadzam się z anagramem. Dla Greków 19 stycznia 1947 to bardzo ważna data, choć nadal spowita mgłą tajemnicy. A niby wszystko było juz jasne i oczywiste... Romek
~anagram (Niebuszewo-Bolinko
)
Tragedia Heimary jest wciąż żywa w pamięci Greków, o czym świadczy to, że temat jej zatonięcia jest wciąż na nowo poruszany w mediach. Wokół takich tematów zawsze będą tworzyć się wciąż nowe teorie próbujące wytłumaczyć okoliczności tych tragicznych wydarzeń. Jednak czy to z powodu błędu w nawigacji, czy to z powodu miny, olbrzymia ilość ofiar spowodowana była paniką i brakiem odpowiedniej reakcji ze strony załogi. Trzeba przypomnieć że Heimara zatonęła na stosunkowo spokojnym morzy zaledwie kilometr od Agia Marina. Po katastrofie zapadły zresztą wyroki skazujące dla dowództwa statku. Na korzyść teorii pana Adamidisa przemawia jednak fakt, że statek był w chwili katastrofy własnością państwa, a obecnośc wśród ofiar wielu więźniów politycznych nie była okolicznością sprzyjającą rzetelnemu wyjaśnieniu przyczyn tragedii.
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Bezpłatne ogłoszenia - Nieruchomości
Do sprzedaży atrakcyjne, bardzo ładnie urządzone, ... »
Cena: 179 900.00 PLN
Mieszkanie 3- pokojowe, usytuowane na 4 piętrze w ... »
Cena: 247 000.00 PLN
Piękne mieszkanie 3- pokojowe, usytuowane na 2 piętrze ... »
Cena: 339 000.00 PLN
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Teatry

Logowanie
Nowi użytkownicy:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: Edward Szura
Skomentowane przez: ~romeck
Skomentowane przez: Taki tam jeden
Skomentowane przez: Leszek Dobrzyński
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl




























