Stetinum.pl Internet
Miły zwyczaj wysyłania świątecznych kartek z życzeniami jest tak stary jak sama pocztówka. Mało kto jednak wie, że historia tradycyjnej kartki pocztowej liczy sobie niewiele więcej niż sto lat.
Początki były dość burzliwe i nie zapowiadały późniejszego wielkiego sukcesu. Niewiele brakło też, by popularna pocztówka nosiła w Polsce zupełnie inną nazwę: otwartka, listówka albo pisanka.
Pierwsze skrzynki na listy pojawiły się na ulicach Szczecina w 1825 roku. Kilka lat wcześniej oficjalnie utworzono w mieście Oberpostamt, czyli Główny Urząd Pocztowy. Najpierw jego siedziba mieściła się w centralnym miejscu przy Königsplatz (obecnie pl. Żołnierza Polskiego), zaś w 1854 roku przeniesiono ją w nowe miejsce na Grosse Wollweberstrasse (dziś jest tu ul. Tkacka).
Wraz z szybkim rozwojem miasta podjęto decyzję o budowie nowego okazałego gmachu dla Poczty Głównej oraz, niedługo później, dla urzędników z Dyrekcji Okręgu Pocztowego. Pierwszy z budynków, oddany do użytku w 1874 roku, zlokalizowano przy Grüne Schanze 20 (ul. Dworcowa), drugi - działający od 1903 roku - przy reprezentacyjnej Paradenplatz 41/42 (al. Niepodległości). Warto dodać, że w obu tych miejscach urzędy pocztowe działają z powodzeniem do dziś.
Zapotrzebowanie na sprawne dostarczanie przesyłek było tak duże, że w mieście szybko powstały również prywatne firmy pocztowe dysponujące własnymi skrzynkami, transportem oraz charakterystycznymi kartkami pocztowymi. Od maja 1887 roku do lutego 1888 usługi pocztowe oferowała poczta „Hammonia”. W sierpniu 1895 na krótko uruchomiła swoją działalność na poczta o nazwie „Courrier”, zaś od września 1895 do marca 1900 roku z powodzeniem funkcjonowała prywatna „Hansa”.
Dopiero w 1865 roku, niejaki Ernst Heinrich Wilhelm von Stephan, do tego momentu skromny niemiecki urzędnik pocztowy ze Słupska, wpadł na pomysł wprowadzenia do obiegu kart pocztowych służących do korespondowania bez użycia tradycyjnych kopert. Nowe rozwiązanie z początku nie wzbudziło większego entuzjazmu. Głównym zarzutem była jawność korespondencji. Ostatecznie pomysł został przyjęty, ale z wielkimi oporami i najpierw tylko na terenie... Austro-Węgier! Było to w 1869 roku. Inne kraje, w tym Niemcy, czekały z oficjalną decyzją jeszcze kilka lat.
Dopiero później rozpoczęła się wielka kariera pocztówki. Złote lata przypadły na przełom XIX i XX wieku. Najstarsze znane i zachowane do dziś w różnych kolekcjach kartki drukowane w Szczecinie pochodzą z początku lat dziewięćdziesiątych XIX wieku. Pierwszymi poważnymi wydawcami byli Hugo Siemssen, Herman Saran oraz Arthur Hochstetter. Później jednym z bardziej znanych szczecińskich wydawców został Siegmund Weil. Konkurowali z nim Wilhelm Günther oraz Max Bosch.
Wraz z uruchomieniem pierwszego stałego połączenia kolejowego łączącego Szczecin z Berlinem (rok 1843) ruszyła sprawna poczta kolejowa. W tym samym czasie po Bałtyku pływały już statki pocztowe, na których za bezpieczeństwo korespondencji odpowiadał kapitan jednostki. W przekazywaniu korespondencji ze statków na ląd oraz dalej na połączenia kolejowe pośredniczył szczeciński Urząd Pocztowy nr 5 przy Obierwiek 2/3 (ul. Krzysztofa Kolumba).
Niemcy z wrodzoną sobie dokładnością podzielili karty pocztowe na kilka grup. Na przykład pod koniec XIX wieku opłata za nadanie pocztówki zależała m.in. od... ilości napisanych na niej słów! Znaczek na czystą kartkę bez korespondencji (ale oczywiście z adresem odbiorcy i nadawcy) był tańszy niż znaczek na kartkę zapisaną choć kilkoma słowami oprócz adresu. Powstaje jednak logiczne pytanie, jaki był sens wysyłania „czystych” kartek z pozostawionym pustym miejscem na korespondencję? Odpowiedź - takie pocztówki stanowiły formę przypomnienia odbiorcy o jakimś obowiązku wobec nadawcy. Gdy ktoś zalegał ze spłatą kredytu za towar, właściciel składu wysyłał „czystą” pocztówkę jedynie z adresem zwrotnym. Odbiorca już wiedział, że taka kartka to rodzaj ostrzeżenia - albo zapłacisz zaległe rachunki albo następnym razem przyjdzie do ciebie już nie listonosz z pocztówką, lecz komornik z policjantami!
Przy okazji świąt drukowano specjalne ozdobne kartki z życzeniami. Tak czyniono na Boże Narodzenie, Nowy Rok i na Wielkanoc. Bogatsi mieszkańcy Szczecina zamawiali czasami dodatkowo indywidualne karty z własnym nazwiskiem. Ich format był często mniejszy niż normalnej standardowej pocztówki i bardziej przypominał wysyłaną pocztą większą wizytówkę.
Do 1904 roku na stronie z adresem nie wolno było umieszczać żadnej korespondencji. Treść przekazu od nadawcy do adresata mogła pojawić się tylko na stronie z obrazkiem. Z braku miejsca odręczne napisy pojawiały się więc na każdym wolnym polu obok ilustracji.
Tuż po zakończeniu I wojny światowej do przewożenia przesyłek na terenie naszego miasta wykorzystywano również tramwaje. W tym celu wagony pasażerskie przerobiono na specjalne wozy pocztowe. W latach 20. minionego wieku atrakcję stanowiła poczta lotnicza. Okazyjnie niektóre przesyłki transportowano również na pokładach sterowców.
Tuż po zakończeniu I wojny światowej do przewożenia przesyłek na terenie naszego miasta wykorzystywano również tramwaje. W tym celu wagony pasażerskie przerobiono na specjalne wozy pocztowe. W latach 20. minionego wieku atrakcję stanowiła poczta lotnicza. Okazyjnie niektóre przesyłki transportowano również na pokładach sterowców.
Niemieckie urzędy pocztowe działały praktycznie bez przerwy aż do marca 1945 roku. Mało znany jest fakt, że bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej, w okresie, kiedy ważyły się losy przynależności państwowej Szczecina, Niemcy (nie bacząc na polską administrację) ponownie uruchomili w mieście swój urząd pocztowy. Działał on jeszcze w lipcu 1945 roku.
Na koniec pytanie - a skąd pochodzi polska nazwa „pocztówka”? Odpowiedź - to pomysł samego mistrza Henryka Sienkiewicza, który w 1900 roku wygrał anonimowo konkurs na nazwę dla nowego środka do korespondencji. W sumie pomysłodawcy zabawy otrzymali wtedy aż 296 propozycji nowej nazwy. Inne pomysły to: otwartka, liścik, listówka i pisanka. Autor najlepszej nazwy „pocztówka” ukrywał się pod pseudonimem "Marja z B". Dopiero pod otwarciu koperty z godłem okazało się, że jest to sam Sienkiewicz! Wymyślona przez znanego pisarza nazwa na kartę pocztową obowiązuje do dziś.
Więcej na stronie: www.czejarek.pl .
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 2 )
~romeck (Inne)
Dziękuję za miłe słowa. Starych pięknych (częśto ręcznie rysowanych) kartek z dawnego Szczecina jest bardzo dużo. To spora część moih zbiorów. Trochę takich ręcznie robionych perełek w następnym odcinku. Pozdrawiam serdecznie. Romek

gość
Przyznaję, że czekałam na ten artykuł i jak zwykle się nie zawiodłam:)) Z ogromną przyjemnością oglądałam pocztówki zamieszczone w galerii. To właśnie te "smaczki", które i niepokoją i ciekawią. Pocztówki są przepiękne (moja faworytka, to "koniczynka"). Aż żal, że tak mało wysyłamy kartek czy to świątecznych, czy zwyczajnie z "pozdrowieniami". Bo kto nie zagląda do skrzynki z nadzieją, że a nuż tym razem nie bank, czy hipermarket do nas "napisał", a może ktoś, kto pamiętał, kto macha do nas radośnie z miejsc ciekawych, lub z własnego ulubionego zakątka, chociażby domowego. Wszystkiego dobrego życzę
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.

Logowanie
Ostatnio czytali:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: pionier 46
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl
























