Stetinum.pl Internet
Udostępnij Dodano: 2010-02-18 19:00
Szczecińska „Solidarność Walcząca” w działaniu
Kategoria: Sedinum | historia Szczecina po 1945 roku
W grudniu 1989 roku odbyła się w Szczecinie ostatnia duża manifestacja polityczna zakończona zamieszkami. W tym samym miesiącu w Konstytucji zamieniono nazwę Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej na Rzeczpospolitą, usunięto też zapisy dotyczące kierowniczej roli PZPR i przyjaźni ze Związkiem Radzieckim.
Od czterech miesięcy premierem jest Tadeusz Mazowiecki, za kilkanaście dni wejdzie w życie „plan Balcerowicza”, a zaraz po tym fakcie zostanie rozwiązana PZPR. W koszarach przy ulicy Żołnierskiej nadal stacjonują żołnierze ZSRR (saperzy), nasze miasto opuszczą dopiero za dwa i pół roku, dokładnie 26 czerwca 1991 r. W budynku Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych na ulicy Małopolskiej oraz w budynku Komitetu Wojewódzkiego PZPR od wiosny trwa gorączkowe niszczenie akt. W pierwszej kolejności „wybrakowano” „teczki ewidencji operacyjnej na księży”, od sierpnia w WUSW trwa niszczenie „aktualnych spraw operacyjnych i zbiorów archiwalnych dotyczących ludzi Kościoła i „Solidarności”. „Wytyczne” w sprawie niszczenia dokumentów pochodzą bezpośrednio od kierownictwa resortu oraz szefa SB, gdzie również trwa niszczenie akt. Proces ma charakter „przemysłowy” (w miastach wojewódzkich kilka ton papierów dziennie), nie da się również wykluczyć, iż w jego trakcie nastąpiła częściowa „prywatyzacja” dokumentów.
Co wiedzieli?
Grudniowa manifestacja „SW” była częścią całego łańcucha protestów. 11 listopada 1989 roku odbyła się ogromna demonstracja zorganizowana przez „SW” na placu im. Lenina. Oprócz celów denazyfikacyjnych, zmiana nazwy placu na imienia Józefa Piłsudskiego miała pokazać również brak zgody na „umowy okrągłostołowe”. W czasie tego wydarzenia po raz pierwszy zaznaczyła się obecność nowej szczecińskiej radykalnej organizacji młodzieżowej o nazwie „Akcja Bezpośrednia”, powiązanej z „SW”. Szczecińska Służba Bezpieczeństwa w wyniku działań operacyjno-agenturalnych wie o planowanej na 13 grudnia demonstracji (rocznica wprowadzenia stany wojennego) co najmniej od 15 listopada. W notatce z rozmowy kapitana Waldemara Daniluka, kierownika Sekcji XI Wydziału III WUSW w Szczecinie z tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Opal" możemy przeczytać, że organizatorzy „dążą raczej do spokojnego przeprowadzenia demonstracji, chyba, że pretekstem do jej spokojnego przebiegu była interwencja milicji lub służb prewencyjnych”. Informacja o demonstracji przekazana została na Rakowiecką do ministra MSW Czesława Kiszczaka, natomiast w samym Szczecinie podjęte zostają działania celem „wypracowania koncepcji objęcia kontrolą operacyjną zgromadzenia na placu Konstytucji”. Szczecińska „betka” (wydział „B” SB - obserwacja zewnętrzna) dostaje zlecenie na „obserwację zewnętrzną planowanej demonstracji”. Planuje się również utrzymywanie stałego kontaktu z t.w. w celu „uzyskiwania aktualnych informacji o sytuacji i planowanych akcjach”.
Grudniowa manifestacja „SW” była częścią całego łańcucha protestów. 11 listopada 1989 roku odbyła się ogromna demonstracja zorganizowana przez „SW” na placu im. Lenina. Oprócz celów denazyfikacyjnych, zmiana nazwy placu na imienia Józefa Piłsudskiego miała pokazać również brak zgody na „umowy okrągłostołowe”. W czasie tego wydarzenia po raz pierwszy zaznaczyła się obecność nowej szczecińskiej radykalnej organizacji młodzieżowej o nazwie „Akcja Bezpośrednia”, powiązanej z „SW”. Szczecińska Służba Bezpieczeństwa w wyniku działań operacyjno-agenturalnych wie o planowanej na 13 grudnia demonstracji (rocznica wprowadzenia stany wojennego) co najmniej od 15 listopada. W notatce z rozmowy kapitana Waldemara Daniluka, kierownika Sekcji XI Wydziału III WUSW w Szczecinie z tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Opal" możemy przeczytać, że organizatorzy „dążą raczej do spokojnego przeprowadzenia demonstracji, chyba, że pretekstem do jej spokojnego przebiegu była interwencja milicji lub służb prewencyjnych”. Informacja o demonstracji przekazana została na Rakowiecką do ministra MSW Czesława Kiszczaka, natomiast w samym Szczecinie podjęte zostają działania celem „wypracowania koncepcji objęcia kontrolą operacyjną zgromadzenia na placu Konstytucji”. Szczecińska „betka” (wydział „B” SB - obserwacja zewnętrzna) dostaje zlecenie na „obserwację zewnętrzną planowanej demonstracji”. Planuje się również utrzymywanie stałego kontaktu z t.w. w celu „uzyskiwania aktualnych informacji o sytuacji i planowanych akcjach”.
Co planowali?
12 grudnia, dzień przed planowaną demonstracją, ppłk Statnik, naczelnik Wydziału Specjalnego WUSW w Szczecinie podpisuje “Plan przedsięwzięć sztabu WUSW w Szczecinie i jednostek mu podległych w dniu 13 grudnia 1989 roku". Wynika z niego, że „o godzinie 16 z inicjatywy grup nieformalnych planowany jest wiec (…). Uczestnicy wiecu mają zamiar przemieścić się pod siedzibę WUSW przy ul. Małopolskiej (…). Będą wyposażeni w petardy, kamienie, butelki z benzyną, śruby itp. niebezpieczne narzędzia”. Z ramienia SB całą operacją przeciwdziałania demonstracji dowodzi ppłk Jan Domina, będący wcześniej naczelnikiem wydziału IV KW MO/WUSW (walka z Kościołem), a następnie po jego przemianowaniu na Wydział Studiów i Analiz, jeszcze w 1989 roku, został jego naczelnikiem. Domina miał do swojej dyspozycji m.in. „Szczeciński Oddział Prewencji” (następca ZOMO z siedzibą na ul. Gospodarskiej 4), dowodzony przez mjr Mazura oraz esbecką „Grupę Interwencyjno-Rozpoznawczą”, kierowaną przez naczelnika wydziału przestępstw gospodarczych ppłk Kapelarza. 13 grudnia budynek WUSW miały opuścić pracujące tam kobiety, światła od strony zewnętrznej budynku planowano wygasić, usunąć miano samochody z przyległego parkingu, a cały teren otoczyć płotkami. Zaplecze WUSW, gdzie znajdował się areszt, zabezpieczać miało „dwóch przewodników z psami obronnymi”. Pozostali „funkcjonariusze” zostali wyposażeni m.in. w sprzęt przeciwpożarowy oraz „urządzenia do miotania wody”. Wydziały kryminalistyki i dochodzeniowo-śledcze powołały specjalne grupy interwencyjne. Z ludźmi z „list proskrypcyjnych” zwanych „wykazami osób” w czasie trwania manifestacji planowano przeprowadzenie rozmów profilaktycznych. Dla „tajniaków” obowiązywało jakże patriotyczne hasło „Odra”.
12 grudnia, dzień przed planowaną demonstracją, ppłk Statnik, naczelnik Wydziału Specjalnego WUSW w Szczecinie podpisuje “Plan przedsięwzięć sztabu WUSW w Szczecinie i jednostek mu podległych w dniu 13 grudnia 1989 roku". Wynika z niego, że „o godzinie 16 z inicjatywy grup nieformalnych planowany jest wiec (…). Uczestnicy wiecu mają zamiar przemieścić się pod siedzibę WUSW przy ul. Małopolskiej (…). Będą wyposażeni w petardy, kamienie, butelki z benzyną, śruby itp. niebezpieczne narzędzia”. Z ramienia SB całą operacją przeciwdziałania demonstracji dowodzi ppłk Jan Domina, będący wcześniej naczelnikiem wydziału IV KW MO/WUSW (walka z Kościołem), a następnie po jego przemianowaniu na Wydział Studiów i Analiz, jeszcze w 1989 roku, został jego naczelnikiem. Domina miał do swojej dyspozycji m.in. „Szczeciński Oddział Prewencji” (następca ZOMO z siedzibą na ul. Gospodarskiej 4), dowodzony przez mjr Mazura oraz esbecką „Grupę Interwencyjno-Rozpoznawczą”, kierowaną przez naczelnika wydziału przestępstw gospodarczych ppłk Kapelarza. 13 grudnia budynek WUSW miały opuścić pracujące tam kobiety, światła od strony zewnętrznej budynku planowano wygasić, usunąć miano samochody z przyległego parkingu, a cały teren otoczyć płotkami. Zaplecze WUSW, gdzie znajdował się areszt, zabezpieczać miało „dwóch przewodników z psami obronnymi”. Pozostali „funkcjonariusze” zostali wyposażeni m.in. w sprzęt przeciwpożarowy oraz „urządzenia do miotania wody”. Wydziały kryminalistyki i dochodzeniowo-śledcze powołały specjalne grupy interwencyjne. Z ludźmi z „list proskrypcyjnych” zwanych „wykazami osób” w czasie trwania manifestacji planowano przeprowadzenie rozmów profilaktycznych. Dla „tajniaków” obowiązywało jakże patriotyczne hasło „Odra”.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 7 )

gość
Witam, dopiero teraz trafiłem na ten tekst, może kilka drobnych uwag z pozycji organizatora i uczestnika tej manifestacji. Po pierwsze czytając akta SB, byłem zaskoczony skalą przygotowań strony przeciwnej, łącznie z tymi w budynku WUSW. Może stąd to zaskoczenie bo miałem pojęcie o naszych skromnych siłach i środkach, zaś jak wynika z akt SB, szczecińska SW stanowiła dla nich pewną enigmę, co do której nie mieli pełnego (ani nawet 50% rozeznania). Myśmy z góry założyli pewne studzenie nastrojów, dlatego też pomysł aby marsz przebiegał w ciszy i z zapalonymi świecami, mieliśmy już wtedy świadomość, że medialnie jesteśmy wrabiani w "oszołomów" i "zadymiarzy" więc na ile mogliśmy wybieraliśmy środki zaradcze. Opisany w tekście fragment, że " grupa z szubienicą i człowiekiem przebranym za Jaruzelskiego odłączyła się od manifestacji i składała hołdy pod pomnikiem" jest błędny, to wydarzenie miało miejsce kilka miesięcy później, podczas dużego hepeningu "Ostatni śledzik Generała". Przemawiający "przedstawiciel FMW" to ja, członkiem FMW nie byłem, tylko SW, ale Sb nie miała mojej osoby skojarzonej z tym środowiskiem, i nie wiedzieli kto zaś. Ciekawostka jest, że w trakcie manifestacji prowadziliśmy cały czas nasłuch milicyjnych i esbeckich radiostacji co dostarczyło nam ciekawego materiału porównawczego. O skali niewiedzy SB świadczy też panikarski wręcz raport tej służby na temat organizacji AB, którą utworzyło kilku chłopaków z Darkiem Kłosem na czele, a, która jest opisywana jako ogromne zagrożenie. Warto dodać, że kilka miesięcy potem miała miejsce równie duża manifestacja "Wolność Litwie" w trakcie której obrzuciliśmy butelkami z benzyną Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej na pl. Żołnierza. Pozdrawiam, Leszek Dobrzyński
~TomaszW (Zdroje)
2010-02-23 - 13:05
z Warskiego, nie wiem o jakich forach Pan mówi, ale chyba nie tych które potajemnie prowadzą pracownicy IPN (tam obiektywizm gwarantowany).

gość
Panie Tomaszu - kwintesencją BAJDURZENIA jest Pan. Dowodem są pustki na forum; forumowicze odeszli na fora, które uczą, informują, śmieszą ale - jak pańskie - nie nudzą monotonią PRZEPISYWANIA esbeckich akt. Czasy KOPISTÓW minęły bezpowrotnie... Mimo tej Pańskiej ułomności doceniam przejawiany upór (nie mylić ze stanowczością) a i POZDRAWIAM PANA TAKŻE...
~TomaszW (Zdroje)
z Warskiego. Dosłowne cytowanie dokumentów może nie być ciekawe dla wielu czytelników, a jeśli chodzi o "bajdurzenie" to może Pan konkretnie powiedzieć o co chodzi, merytorycznie proszę?

gość
Ach! To znowu i niezmiennie BAJDURZENIE pana Tomasza. Nużący tok narracji nie pozwala wytrwać do końca tekstu. Człowieku po POLITOLOGII! (ponoć?)- takimi opisami ZABIJASZ elementarną ciekawość tych, którzy chcieliby zainteresować się naszą przeszłością. Skończ Waść! Wstydu oszczędź! Moderatorze i Administratorze portalu - dlaczego zezwalasz na niszczenie skądinąd interesujących stron www?
~TomaszW (Zdroje)
Bardzo ciekawa jest narracja lektora w filmiku numer 2. Żal że Ci
wspaniali ludzie zostali wyeliminowani z życia publicznego, zrobili z
nich oszołomów i radykałów. Szkoda że polityce nie ma takich osób jak
np. Hanna Łukowska -Karniej.

gość
Ja jako świadek tamtych wydarzeń uważam że oszukano mnie.Jak wielu wierzyłem przywódcom solidarności,wierzyłem ślepo i srogo żałuje.Patrzę teraz na ten kraj na nasze piękne miasto i mam żal do tych którzy wciskając ciemnotę masom na plecach robotników wynieśli się na stołki,i teraz palą głupa że tak musi być.Dziękuję im wszystkim za rozwalenie gospodarki wpędzenie ludzi w skrajną biedę.
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.

Logowanie
Ostatnio czytali:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: pionier 46
Skomentowane przez: sargon1 Klub Kniejołaza
Skomentowane przez: Mariusz
Skomentowane przez: kasperaz
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl























